Menu

Z siatkówką przez życie

Siatkówka widziana oczyma kibica. Refleksje i szczere wypowiedzi na różne tematy związane z tym pięknym sportem

KADRA NA MISTRZOSTWA EUROPY W SIATKÓWCE

czarny.alibaba1994

Znów muszę, moi drodzy Czytelnicy, odbiec od tematyki młodzieżowej, chociaż to temat rzeka. Teraz jednak wszyscy żyjemy zbliżającymi się Mistrzostwami Europy. To kolejna wielka, międzynarodowa impreza, której gospodarzem jest Polska – Mistrz Świata w siatkówce mężczyzn i Mistrz Świata jeśli chodzi o organizację międzynarodowych imprez. To nam wychodzi zdecydowanie najlepiej.
W związku z tym, że już 24 sierpnia na PGE Narodowym Polacy zmierzą się z Serbami w meczu otwarcia Mistrzostw Europy, trener Ferdinando de Giorgi ogłosił kadrę gospodarzy turnieju na europejski czempionat.

Kadra ta wygląda następująco:

Atakujący: Konarski Dawid, Kaczmarek Łukasz;

Libero: Wojtaszek Damian, Zatorski Paweł;

Przyjmujący: Buszek Rafał, Kubiak Michał, Kurek Bartosz, Szalpuk Artur;

Rozgrywający: Drzyzga Fabian, Łomacz Grzegorz;

Środkowi: Bieniek Mateusz, Lemański Bartłomiej, Kochanowski Jakub, Wiśniewski Łukasz.

Na pozycji rozegrania i libero niespodzianek brak. Grają najlepsi, ci, którzy przez cały sezon ligowy i reprezentacyjny prezentowali się najlepiej. Fabian nie zaliczył sezonu 2016/2017 do najlepszych, ale za to Grzegorz Łomacz to jeden z lepszych rozgrywających Plusligi, który przeżywa drugą młodość. Jednak na tej pozycji doświadczamy brak godnego następcy Pawła Zagumnego. Fabian Drzyzga pełnie swoich możliwości zaprezentował tylko w sezonie ligowym 2014/2015, Grzesiek Łomacz to solidny rozgrywający, ale do wirtuozerii, tak bardzo na tej pozycji pożądanej mu brakuje. Solidność, dokładność – te cechy są wizytówką Grześka, co pozwala mu na bycie jednym z lepszych w polskiej lidze, ale niestety nie na świecie.

Na pozycję libero można by rozważyć powołanie Kuby Popiwczaka zamiast Damiana Wojtaszka, ale że cała trójka libero prezentuje bardzo wysoki, a co najważniejsze wyrównany poziom, trener postawił na bardziej doświadczonego zawodnika, jakim jest nowy nabytek ONICO Warszawy. Tu na brak następców fenomenalnego Krzyśka Ignaczaka narzekać nie możemy. Paweł Zatorski to jeden z najlepszych libero świata i ciągle młody zawodnik, Damian również puka do światowej czołówki, przede wszystkim jeśli chodzi o to, co wyprawia w obronie. A już do drzwi kadry puka zdolna młodzież w osobach Kacpra Piechockiego, Kuby Popiwczaka i Mateusza Masłowskiego.

Na pozycji przyjmującego częściej w Lidze Światowej grywał Olek Śliwka niż Artur Szalpuk, no ale na sprawdzianie generalnym to Artur wraz z kolegami zaliczył wejście smoka w meczu z Rosją podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera i dzięki jego świetniej grze Polakom udało odwrócić się losy meczu, gdzie przegrywając 0-2 po dość mocnym łomocie w dwóch pierwszych setach byli w stanie wygrać kolejne, wygrać całe spotkanie a co za tym idzie, stanąć na najwyższym stopniu podium w tym turnieju. Dzięki temu, że Bartek Kurek wrócił na swoją macierzystą pozycję, poprawiła się sytuacja na przyjęciu w polskiej drużynie, a jeszcze nie zapominajmy o Mateuszu Mice, który zmagał się z ciężką kontuzją i dlatego nie oglądaliśmy go w kadrze. Bartek Kurek nie jest co prawda w wysokiej formie, ale jego warunki fizyczne, doświadczenie zdobyte podczas gry w najlepszych ligach Europy w końcowym rozrachunku może okazać się bezcenne.

Atak. Tu też zaskoczenia brak. Maćka Muzaja zastąpił Łukasz Kaczmarek. Ta dwójka zawodników plus Dawid Konarski to absolutny top polskich atakujących, więc tu zaskoczyć nic nie może. Łukasz, podobnie jak Artur swoją świetną grą znacząco przyczynił się do zwycięstwa nad Rosją, Łukasz imponował formą tuż przed samymi Mistrzostwami Starego Kontynentu, w związku z czym powołanie go do kadry na ten turniej dziwić nie może

Najwięcej zaskoczeń mamy na pozycji środkowego. Na tej pozycji nie ma ani jednego zawodnika, który świętował zdobycie Mistrzostwa Świata przed trzema laty, jest za to MVP tegorocznych Mistrzostw Świata Juniorów – Kuba Kochanowski oraz objawienie tegorocznego sezonu reprezentacyjnego, wieżowiec z Rzeszowa – Bartłomiej Lemański. Oni obaj zadziwili cały siatkarski świat. Bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem podczas zwycięskiego starcia z Rosją był Kuba Kochanowski, Bartek zakończył Memoriał z nagrodą dla Najlepszego Środkowego turnieju, a jego zagrywki raz po raz siały spustoszenie w szeregach rywali. Dodajmy do tego duetu Mateusza Bieńka i Łukasza Wiśniewskiego – mistrzowski środek poprzedniego sezonu ligowego, a powstanie nam mieszanka wybuchowa. Najbardziej cieszy wejście do kadry młodszego pokolenia oraz powrót pechowca – Łukasza Wiśniewskiego, którego kontuzje w ostatnich latach nie oszczędzały. A przecież mamy jeszcze do dyspozycji Mistrzów Świata – Marcina Możdżonka, Piotrka Nowakowskiego, Karola Kłosa i Andrzeja Wronę. Ten zestaw środkowych też byłby gwarantem świetnej gry na tym turnieju. Na tej pozycji mamy kłopot bogactwa i takich tylko kłopotów życzyć należy trenerowi de Giorgiemu.

Kadra ma szansę na sukces sportowy, organizacyjny. Przez to jest stawiana w roli faworyta turnieju. Bo Polacy pragną zwycięstw, sukcesów, glorii chwały. Polacy chcą być na językach całego świata. Tylko w sporcie mamy ogromne szanse na sukcesy, ogromny potencjał w nas drzemie. Ten słowiański charakter, wola walki, ogromne umiejętności na każdej imprezie stawiają nas w roli faworyta. Czy to chodzi o siatkówkę, piłkę ręczną, lekkoatletykę. Polska sportem stoi, Polska żyje sukcesami sportowymi w każdej możliwej dyscyplinie. My Polacy chcemy oglądać naszych reprezentantów na najwyższych stopniach podiów, ze złotem na szyi, a kiedy rozbrzmiewa Mazurek Dąbrowskiego, czterdziestu milionom Polaków ze szczęścia łza się w oku kręci, rozpiera nas duma. Nawet i po porażce nie potrafimy się długo gniewać na naszych reprezentantów, tylko przy najbliższej okazji znów zasiadamy na trybunach czy przed telewizorami, znów zaciskamy mocno kciuki i znów wierzymy w sukces. I z tą wiarą kibicujmy Polakom na tej imprezie, dajmy z siebie wszystko na trybunach, stwórzmy fenomenalną atmosferę na każdym meczu aby znów o Polsce było głośno, aby to znów w Polsce żyli najlepsi kibice na świecie. Wsparcie rzeszy Polaków jest bezcenne, bezcenny jest Mazurek Dąbrowskiego śpiewany a’capella przez ponad 60 tysięcy ludzi na PGE Narodowym. Dajmy im to wsparcie, a oni nas nie zawiodą, dadzą z siebie wszystko, a czy wygrają czy nie, tego przewidzieć się nie da. Oni zostawią serce na parkiecie, my zostawmy serce na trybunach. To będzie piękny turniej, jestem o tym przekonany. Do zobaczenia na Narodowym, siatkarskim Narodowym.

© Z siatkówką przez życie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci